W niedzielę hit w Kolbuszowej
Przed nami kolejna seria spotkań w podkarpackiej IV lidze, w sobotę i niedzielę drużyny rozegrają piątą kolejkę bieżących rozgrywek. W Kolbuszowej szykuje się mecz jakiego w tym sezonie już nie zobaczymy, KKS podejmować będzie bowiem zespół Rafinerii Czarnych Jasło. Z wielu względów ciężko obecnie o bardziej atrakcyjnego przeciwnika, a że pogoda również wydaje się poprawiać jest nadzieja na rekordową frekwencję na trybunach. Mecz rozegrany zostanie w niedzielę, początek zaplanowano na godzinę 16-tą.
|


Zaplanowane na dziś spotkanie 4. kolejki podkarpackiej IV ligi pomiędzy Crasnovią Krasne i Kolbuszowianką zostało odwołane. Powodem takiej decyzji jest stan boiska w Krasnem. Podobnie sytuacja wygląda w Malawie i Jaśle - tam dzisiejsze mecze również nie dojdą do skutku. Na Podkarpaciu nadal mocno pada, dlatego niewykluczone, że kolejne spotkania zostaną odwołane. Nowy termin rozegrania tych meczów nie jest jeszcze znany.
W rozgrywanym dziś spotkaniu 3. kolejki IV ligi podkarpackiej piłkarze Kolbuszowianki na własnym obiekcie zremisowali bezbramkowo z Limblachem Zaczernie. W trzecim spotkaniu z rzędu nasz zespół nie zdołał zdobyć bramki, jedynym pocieszeniem może być w tej sytuacji dobra postawa defensywy, dzięki czemu również zerowy dorobek posiadamy po stronie strat. Pierwszy celny strzał na bramkę Zaczernia padł dopiero po godzinie gry i to uznajmy za najlepszy komentarz do dzisiejszego spotkania.
W drugim meczu o czwartoligowe punkty w tym sezonie piłkarze Kolbuszowianki zremisowali w Dębicy z Wisłoką 0:0. W pierwszej połowie spotkania wyraźną przewagę posiadali gospodarze. Kilkakrotnie od utraty bramki nasz zespół ratował znakomicie dysponowany Mateusz Kozioł. Druga odsłona to już zdecydowanie bardziej wyrównana gra, żadnej ze stron nie udało się jednak pokonać bramkarza rywali. Rezultat bezbramkowy na boisku spadkowicza należy zatem uznać za przyzwoity rezultat.
W pierwszym dla Kolbuszowianki meczu sezonu 2010/11 w podkarpackiej IV lidze nasz zespół tylko zremisował ze Strumykiem Malawa 0-0. Spotkanie było bardzo przeciętnym widowiskiem, a piłkarze KKS przez cały mecz praktycznie nie oddali ani jednego groźnego strzału na bramkę rywali. Podział punktów z takim przeciwnikiem jak Strumyk jest dla nas z pewnością bardziej utratą dwóch punktów niż zdobyczą jednego.

